Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Unii Europejskiej. Szanse na poprawę daje uchwalona jeszcze przez poprzedni parlament ustawa antysmogowa oraz to, że za jej realizację odpowiadają głównie samorządy. Na rząd w tym temacie nie ma co liczyć. Patriota ma się przecież dla ojczyzny poświęcić, więc ma palić węgiel nasze dobro narodowe nawet za cenę swojego zdrowia. Rozwój energetyki wiatrowej został więc właściwie całkowicie zablokowany choć na świecie to właśnie wiatraki wytwarzają największy procent “zielonej energii”. Z uchwalonego w poprzedniej kadencji parlamentu bardzo korzystnego wsparcia dla energetyki rozproszonej pozostały strzępy. A według ministra Szyszki do odnawialnych źródeł energii zalicza się drewno.
W planach Ministerstwa Środowiska znalazła się także likwidacja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz jej regionalnych oddziałów w ramach tej zmiany nadzór nad tym czy Lasy Państwowe przestrzegają przepisów dotyczących ochrony środowiska zostanie przekazany do... Lasów Państwowych. Być może to główny sens likwidacji tej chwalonej przez organizacje ekologiczne instytucji. Niedługo także samorządy wojewódzkie mogą stracić główne narzędzie prowadzenia polityki ekologicznej. Zgodnie z planami Ministerstwa Środowiska Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mają zostać podporządkowane rządowi.
Niestety w tematach związanych z ekologią opozycja jest kompletnie niewidoczna. Choć nasze środowisko naturalne wymaga obrony nie mniejszej niż Trybunał Konstytucyjny, a może nawet większej. Trybunał można naprawić tak samo szybko jak PiS go teraz niszczy. Ze środowiskiem naturalnym tak łatwo już nie pójdzie, a niektórych rzeczy nie naprawimy już nigdy. Przez zanieczyszczone powietrze w Polsce umiera 45 tysięcy osób rocznie, im życia nikt nie zwróci.
