Ministerstwo niszczenia środowiska

Czy to się dzieje naprawdę? Takie pytanie można sobie zadać obserwująć poczynania rządu “dobrej zmiany” w dziedzinie ekologii. Od czasu gdy na czele ministerstwa środowiska stanął Jan Szyszko możemy na przykład dowiedzieć się, że Greenpeace nie jest organizacją ekologiczną, las chroni się przez jego wycinkę albo że dwutlenek węgla to gaz życia, dzięki któremu zespoły przyrodnicze stają się coraz lepsze. Gdyby działo się to filmie to można by uznać że jest to niezła komedia. Niestety to jest rzeczywistość.

Podejście obecnego rządu do środowiska naturalnego jest w stylu nawet nie dwudziesto-, ale wręcz dziewiętnastowiecznym. Ekologia nie jest traktowana jak nauka, ale jakaś zachodnia moda która siłą próbuje nam narzucić Unia Europejska w ramach wynaradawiania Polaków. A organizacje ekologiczne to obcy agenci, drugi sort, na pewno nie polscy patrioci. Być może dlatego w ministerstwie środowiska powstał projekt w myśl którego takie organizacje jak Greenpeace nie będą mogły brać udziału w konsultacjach społecznych, a za kwestionowanie decyzji urzędników dotyczących środowiska będzie groziło trzy lata więzienia. W praktyce może to na przykład oznaczać, że jeśli deweloper uzyska zgodę na wycinkę parku i okoliczni mieszkańcy będą chcieli przeciwko temu zaprotestować to muszą liczyć się z aresztowaniem.
Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Unii Europejskiej. Szanse na poprawę daje uchwalona jeszcze przez poprzedni parlament ustawa antysmogowa oraz to, że za jej realizację odpowiadają głównie samorządy. Na rząd w tym temacie nie ma co liczyć. Patriota ma się przecież dla ojczyzny poświęcić, więc ma palić węgiel nasze dobro narodowe nawet za cenę swojego zdrowia. Rozwój energetyki wiatrowej został więc właściwie całkowicie zablokowany choć na świecie to właśnie wiatraki wytwarzają największy procent “zielonej energii”. Z uchwalonego w poprzedniej kadencji parlamentu bardzo korzystnego wsparcia dla energetyki rozproszonej pozostały strzępy. A według ministra Szyszki do odnawialnych źródeł energii zalicza się drewno.
W planach Ministerstwa Środowiska znalazła się także likwidacja Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz jej regionalnych oddziałów w ramach tej zmiany nadzór nad tym czy Lasy Państwowe przestrzegają przepisów dotyczących ochrony środowiska zostanie przekazany do... Lasów Państwowych. Być może to główny sens likwidacji tej chwalonej przez organizacje ekologiczne instytucji. Niedługo także samorządy wojewódzkie mogą stracić główne narzędzie prowadzenia polityki ekologicznej. Zgodnie z planami Ministerstwa Środowiska Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mają zostać podporządkowane rządowi.
Niestety w tematach związanych z ekologią opozycja jest kompletnie niewidoczna. Choć nasze środowisko naturalne wymaga obrony nie mniejszej niż Trybunał Konstytucyjny, a może nawet większej. Trybunał można naprawić tak samo szybko jak PiS go teraz niszczy. Ze środowiskiem naturalnym tak łatwo już nie pójdzie, a niektórych rzeczy nie naprawimy już nigdy. Przez zanieczyszczone powietrze w Polsce umiera 45 tysięcy osób rocznie, im życia nikt nie zwróci.
Trwa ładowanie komentarzy...