Dialog międzykulturowy

Podczas protestów przeciwko zmianom w sądownictwie zwracano uwagę, że należy ze zwolennikami PiS rozmawiać. Przekonywać ich o tym, że podporządkowanie sądów politykom jest złe i prowadzi do końca demokracji. Problem w tym, że taki dialog jest bardzo trudny, ponieważ obie strony mówią zupełnie różnym językiem. Często nawet wypowiadając te same słowa mają co innego na myśli. Jak tu więc prowadzić między sobą dyskusję?

Niestety, za ten stan rzeczy odpowiadamy po trochu wszyscy. Moda na wyolbrzymianie wad państwa zamiast rzetelnej debaty doprowadziła do tego, że sporej części społeczeństwa jest wszystko jedno. Argument że sędziowie wybierani przez polityków będą służyć władzy do nich nie trafia ponieważ oni są przekonani że już tak było. Wierzą więc, że jeśli władza jest lepsza, a w ich opinii rząd PiS jest dobrą władzą, to nie ma w tym nic złego żeby sędziowie jej służyli. Aby spróbować znaleźć porozumienie między dwoma stronami, trzeba zejść do fundamentów.
Mało kto, nawet z tych obecnie protestujących wie jak działa sądownictwo w Polsce. Kilka lat temu poważni publicyści prowadzili w radiu rozmowę o tym jak powolne mamy sądy, porównując ich działanie z aktualną wtedy sprawą zatrzymania Oscara Pistoriusa. Sąd w RPA potrzebował około dwóch tygodni na decyzje o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego. Poważni publicyści chwalili sądownictwo w Południowej Afryce za sprawność działania. Jakoś nie zauważyli, że tamtejszy sąd nie wydał wyroku tylko wydał postanowienie, którą polskie sądy
zgodnie z naszym prawem muszą podjąć w ciągu 48 godzin! Jeśli znani publicyści nie orientują się jak funkcjonuje w Polsce wymiar sprawiedliwości to czego można wymagać od zwykłego człowieka?
Nowoczesne państwo to skomplikowany mechanizm i dyskusje na temat tego jak go usprawnić trzeba zacząć od zrozumienia jak ten mechanizm działa. Państwo tworzy wiele instytucji (np. Rząd, ministerstwa, sądy, samorządy, prokuratury, służby, agencje, urzędy itp) które zajmują się bardzo różnymi dziedzinami związanymi z funkcjonowaniem społeczeństwa. Sama edukacja obejmuje takie obszary jak edukacja dorosłych, edukacja przedszkolna, edukacja specjalna, zawodowa, kształcenie nauczycieli itp. Jednej osobie trudno być ekspertem w każdej z nich a co dopiero, gdy mówimy o tak odległych od siebie sprawach jak np. funkcjonowanie szpitali i dowodzenie wojskiem. Państwo najlepiej więc działa wtedy, gdy jego kompetencje są zdecentralizowane. Gdy jego poszczególne instytucje mają swobodę działania w obszarze który
“obsługują”. System państwa to sieć, a nie hierarchiczna struktura z jednym ośrodkiem władzy. Właściwą koordynacja pomiędzy elementami tej sieci zapewniają procedury zapisane w regulaminach, rozporządzeniach, ustawach a na najwyższym poziomie w Konstytucji. Jakość Państwa zależy przede wszystkim od jakości tych procedur, doskonalenie państwa polega przede wszystkim na doskonaleniu procedur i ich przestrzeganiu.
Państwa nie poprawi żaden “zbawiciel”, jeden człowiek nie jest w stanie pojąć wszystkich aspektów działania państwa w związku z czym im więcej władzy mu się da tym więcej będzie miał okazji do psucia, które będzie wynikać niekoniecznie z jego złej woli ale po prostu z braku odpowiedniej wiedzy. Tą systemową zależność dostrzeżono na zachodzie gdzie dominuje liberalna demokracja. Ustrój oparty przede wszystkim na indywidualnej wolności. Wolność daje każdemu równe prawo do wyrażania swoich poglądów. W ten sposób demokracja wspiera postęp ponieważ pozwala na swobodny przepływ idei, nie ogranicza go żadna odgórnie zdefiniowana ideologia państwowa. Innowatorzy to mniejszość a w kraju w którym liczy się tylko opinia większości nie będą oni mogli zaistnieć. Swobodny przepływ idei to także kanał komunikacji między rządzonymi, a rządzącymi. Możliwość wywierania presji przez tych pierwszych na tych drugich. Demokracja pozwala na konkurowanie ze sobą różnych idei, światopoglądów, na dyskusje między nimi na zasadach równouprawnienia. Z tej dyskusji tworzą się praktyczne rozwiązania, które najlepiej służą rozwojowi kraju. Nowe lepsze procedury usprawniające działanie państwa.
Podejście do zarządzania państwem proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość to centralizm władzy. Wprowadzana właśnie reforma sądownictwa jest tego przejawem. Centralizacja władzy jednak na dłuższą metę nigdy żadnemu krajowi na dobre nie wyszła. Już dawno temu zauważono, że władza jako taka, nie ważne kto ją sprawuje dąży do tego żeby się utrzymać a odbywa się to kosztem indywidualnej wolności obywateli. Ponieważ najlepszym sposobem na utrzymanie władzy jest ograniczyć innym możliwość odebrania jej. Skutkiem ubocznym jest zahamowanie opisanego wcześniej mechanizmu wspierającego rozwój opartego na indywidualnej wolności. Dlatego już dawno temu zaproponowano rozproszenie kompetencji poprzez tak zwany trójpodział władzy. Dzięki czemu nikt nie może dostać pełnej władzy, co zapewnia ochronę indywidualnej wolności. A to służy rozwojowi kraju. Nie jest to więc przypadek, że kraje o najwyższym poziomie życia to kraje demokracji liberalnej, które w sposób może niedoskonały, ale lepszy od innych realizują zasadę trójpodziału władzy, a nie jej centralizacji.
Skupienie władzy w jednym ośrodku sprzyja korupcji. Słynne są słowa Lorda Actona że “Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie”. Sposób organizacji państwa powinien być więc jak najbardziej odporny na niedoskonałość natury ludzkiej. Zbyt dużo władzy rodzi pokusę wykorzystania jej do własnych celów, a nawet więcej przyciąga tych którzy chcieliby to zrobić. Władza staje się jeszcze bardziej atrakcyjna dla “misiewiczów” ponieważ daje im bezkarność. Rozproszenie władzy, system w którym każdy kontroluje się nawzajem nie stwarza już dla nich tak sprzyjających warunków. Jeśli PiS ma rzeczywiście dobre intencje i nie wykorzysta zwiększonej władzy przeciwko wolności, wolnym wyborom to musi zdawać sobie sprawę, że w przyszłości ta poszerzona władza może wpaść w niepowołane ręce. Czy obecnie
rządząca partia nie boi się, że przyszły zwycięzca wykorzysta tą władzę przeciwko niej? Taki scenariusz zawsze trzeba brać pod uwagę, no chyba że nie planuje się władzy oddać. Ale wtedy założenie o dobrych intencjach przestaje być aktualne, a ograniczenie wolności staje się rzeczywistością wraz ze wszystkimi negatywnymi skutkami dla rozwoju kraju.
Dla społeczeństw Zachodu wolność rozumiana jako wolność jednostki, wolność indywidualna jest bardzo ważna. Choć oczywiście nie od razu tak było i w różnych krajach proces budowania demokracji liberalnej wyglądał trochę inaczej, co więcej ten proces się nie zakończył. Być może to co dzisiaj dzieje się w Polsce jest przystankiem na polskiej drodze do wolności. Chyba po raz
pierwszy Polacy nie walczą o wolność narodu, ale wolność osobistą, indywidualną, jednostkową. Uświadamiają sobie czym ona jest.
Trwa ładowanie komentarzy...